Menu Close

Z wizytą u kangurów w Morisset i Munmorach State Conservation Area

12.02.2016

Wczoraj zeszliśmy ze statku, odebraliśmy kampera i ruszyliśmy w trasę. Kamper tym razem jest całkiem nowy i ma klimę więc zaczyna się świetnie 🙂

Naszą niespełna 8 dniową wycieczkę opieramy przede wszystkim na informacjach zawartych na blogu Where is Juli oraz wskazówkach Agi i Kuby.

Idąc za radą Agi, przenocowaliśmy nieopodal Morriset, gdzie na terenie szpitala psychiatrycznego odwiedziliśmy kangury. Stadko sobie tam mieszka na wolności jednak zwierzaki są przyzwyczajone do obecności ludzi. Kangury są przeuroczymi, przesłodkimi stworzeniami. Bardzo przyjazne, ciekawskie i strasznie zabawne. Najśmieszniejsze jest jak kangur się zawzięcie drapie 🙂

Po pożegnaniu z kangurami, udaliśmy się w dalszą drogę na północ do Munmorach State Conservation Area. Piękny obszar (wjazd płatny 8$) z lasem tropikalnym i spektakularnymi widokami. Plaże długie, zupełnie puste z miękkim piaskiem i falami zachęcającymi do pływania. Tu po raz pierwszy zaobserwowaliśmy sytuację, gdzie gość przyjeżdża autem w garniturze, obczaja fale i za 3min wyskakuje w szortach, z deską pod pachą i biegnie do wody. Tak, surferzy zawsze biegają nie chodzą. Nie wiemy o co kaman 🙂

Bardzo chciałoby się tutaj zostać co najmniej na jedną noc (na terenie parku znajdują się 2 kempingi) jednak zupełnie by to rozbiło nasz harmonogram, więc ruszyliśmy dalej na północ aby jeszcze tego dnia dotrzeć do pierwszego kempingu usytuowanego przy plaży One Mile Beach niedaleko Nelson.